"Miłość to partia kart, w której wszyscy oszukują-mężczyźni, by wygrać,kobiety, by nie przegrać."

poniedziałek, 10 czerwca 2013

czwartek, 6 czerwca 2013

Rozdział 2.
 
- W tamtej chwili straciłem wiarę w ludzi. Osoba, którą kochałem, szanowałem i ufałem nad życie okazała się fałszywa jak nikt inny. Nie miałem oparcia w nikim, uciekłem z domu. Myślałem, że mój świat się zawalił. Jednak wtedy pojawiłaś się ty, ratując mnie przed dotknięciem dna. Odżyłem i przekonałem się co znaczy prawdziwa miłość. Dzięki tobie odbudowałem w sobie nadzieje na dobre życie, szansę na lepsze jutro.. Kocham cię i nic nigdy tego nie zmieni- kiedy Tomas skończył mówić objął Alison.

- To co mówisz jest niesamowite, cieszę się, że wyznałeś mi cała prawdę. Pamiętaj o oparciu, które we mnie masz, zawsze kiedy będziesz miał problem, możesz mi powiedzieć a razem na pewno znajdziemy rozwiązanie.

- Wiem kochanie. Prawdziwa miłość przetrwa wszystko.

Kiedy skończyli rozmowę wolnym krokiem ruszyli w kierunku domu. Szli noga za nogą, trzymając się za ręce cieszyli się sobą. Było po 20 i zgłodnieli, więc zamówili pizzę. Bardzo im smakowała a nasyceni do syta, położyli się do łóżka. Żadne z dwojga nie mogło zasnąć. Leżeli chwilę w milczeniu, jednak postanowili się poprzytulać.
Potem spędzili naprawdę wspaniała, bardzo romantyczną noc, której nigdy nie zapomną. Było wspaniale.

środa, 5 czerwca 2013

Rozdział 1.


Był piękny piątkowy poranek, ptaki ćwierkały a słońce przebijało się przez  szczelnie zasłonięte zasłony.  Alison poczuła na swojej twarzy ciepły oddech Tomasa, który mruczał prosto do jej ucha:
- Kochanie, czas już wstawać.
- Jeszcze minutkę...- odpowiedziała.
Po chwili przytulania się oboje byli już na nogach. Al podreptała do kuchni, by przygotować jakieś śniadanie. Było jeszcze dość wcześnie, powinna spotkać się z Maddy, ale zamiast niej znalazła pozostawioną na blacie samoprzylepną, żółtą karteczkę z napisem "ważna sprawa, nie wrócę na noc, nie martwcie się o mnie- M". Dziewczyna zastanawiała się przez chwilę o co może chodzić. Była zaniepokojona, dlaczego siostra nie wróci do domu. Bała się, ale przecież nie mogła jej rozkazywać. Nie była matką, ani nawet prawnym opiekunem. Liczyła więc, że Maddison nie zrobi nic głupiego i zadba o siebie. Rozważając ten temat zaczęła przygotowywać  jajecznicę. Kiedy została już sporządzona i skonsumowana z wielkim apetytem, po namiętnym pożegnaniu młodzi rozeszli się. Alison poszła do szkoły( byla w klasie maturalnej) a Tomas na basen. Umówili się na 17.00:

- Tomas boję się.. Nie wiem co Mads znowu wymyśliła, jeżeli szlaja się jak jakaś bezdomna, albo co gorsza uzależni się od jakiegoś świństwa..- zaczęła Al.

- Nie martw się, nie możesz się tym zadręczać. Jest tylko o dwa lata młodsza od ciebie. Da sobie radę. Teraz lepiej korzystając z wolnej chaty zróbmy coś fajnego razem.
- Okej to co proponujesz?

Rozmawiając o minionym dniu udali się na długi, romantyczny spacer. Wciąż trzymali się za ręce i przytulali. Stanowili naprawdę wspaniałą parę, byli razem od dwóchlat. Po śmierci ojca dziewczyny postanowili zamieszkać razem. Nie byli zbyt bogaci, ponieważ utrzymywali się sami. Tomas nie przyjmował pieniędzy od swoich rodziców, chociaż byłoby ich tyle, że mogliby żyć na wysokim poziomie:
- Dlaczego pokłóciłeś się z rodzicami?

- Posłuchaj Al, nie powinnaś tego wiedzieć.. To długa i trudna historia.

- Jak uważasz, nie musisz mi mówić, ale jeżeli żyjemy razem..
- Z mamą wszystko było okej. Nie miałem do niej pretensji. Była zdemoralizowana przez ojca.

- Co takiego robił?

- Nie dawał mamie szans na prywatne życie, zabraniał odzywać się w obecności jego znajomych, bił kiedy nie spełniała jego zachcianek. Doprowadził nawet do poronienia. Mama nie chciała rozbijać naszej rodziny. Milczała przez te wszystkie lata. Na 16 urodziny wyznała mi, że odchodzi, że to jej ostateczna decyzja. Przyznała się mi do potajemnych spotkań z kochankiem. Byłem wtedy przerażony. Nie wiedziałem co mam robić. Ojciec tyran, mama odchodzi.. Postanowiłem uciec, a kiedy po dwóch dniach wróciłem do domu, jej tam nie było. Znalazłem tylko kartkę z napisem "masz piętnastoletnią przyrodnią siostrę, zawsze będę cię kochać synu".

 

 
 

 
 
Proszę komentujcie, obserwujcie i przekazujcie dalej. To naprawdę ważne :)
Prolog

"Miłość jest kombinacją podziwu,
szacunku i namiętności.
Jeśli żywe jest choć jedno z tych uczuć,
to nie ma co robić szumu.
Jeśli dwa, to może nie jest to mistrzostwo świata,
ale blisko .
A jeśli wszystkie trzy,
to śmierć jest już niepotrzebna:
trafiłaś do nieba za życia."
Wiliam Wharton

poniedziałek, 3 czerwca 2013

Przedstawienie postaci


PRZEDSTAWIENIE POSTACI


~ Alison Huggy
wiek: 17 lat
wzrost: 172 cm
waga: 60 kg
włosy: długie, soczyście rude
oczy: zielone
rodzice: ojciec- zabity podczas ulicznego starcia gangów

                matka- nigdy nie poznana.

Siostra Maddison. Osierocona przez ojca, którego pchnięto nożem w czasie ulicznej bijatyki gangów.  Często musi spełniać rolę matki przy wychowaniu Maddy.

 

~ Maddison Huggy

wiek: 15 lat
wzrost: 170 cm
waga: 50 kg

włosy: do ramion, pofarbowane na zielono

oczy: niebieskie
rodzice: jak u Al

Siostra Alison. Obraca się w towarzystwie dresów, ma częsty kontakt z narkotykami( mowa o THC). Urodzona buntowniczka, aczkolwiek dziewczyna miła, inteligentna i godna zaufania.

 

~ Tomas Rocky

wiek: 18 lat
wzrost: 183 cm
waga: 70 kg
włosy: krótkie, blond
oczy: czarne

rodzice: matka- pracownica w firmie ubezpieczeniowej
                ojciec- bankowiec
           Rodziciele nie grają w jego życiu dużej roli, ponieważ wyrządzili mu w przeszłości wiele  złego. Ze względu na to, chłopak  szybciej się usamodzielnił i wyprowadził z domu, nie przyjmując jakichkolwiek  pieniędzy od rodziców( co miesiąc wysyłają mu 5 000 dolarów).
Tomas jest chłopakiem Ally, mieszka razem z dziewczynami. Na utrzymanie mieszkania zarabia poprzez pracę na basenie i nauczanie pływania, a wieczorami jako barman w pobliskim klubie.




 
*

 Będzie jeszcze wielu bohaterów, ale w powieści, ale w powieści pojawią się stopniowo. Postaram się regularnie uzupełniać ten wątek o nowe postaci oraz dodawać rozdziały.
Jestem otwarta na wszelką krytykę od Was :)
Zapraszam do czytania :D